MenuKsięga gościMój profil
To get behind this sun and cast my weight, All I need is a peace of this mind, Then I can celebrate." |
Jest terazZapuszczam korzenie w tym mieście. I chyba kurzeję domowo. Na razie dobrze mi z tym, ale to przecież tylko trochę ponad pół roku...
Islandia 30/10/2011 23:15:50 [komentarzy 0] Skomentuj
high voltage!Za kilka dni przeprowadzka i wielki sprawdzian. I początek. Chcę mieć kwiaty w doniczkach i zioła na parapecie. I żeby rosły, i rosły. Do nieba. Ku słonku. A my będziemy żyć jak pączki w maśle. Ku niebu. I słonku :)! Tak.
Islandia 24/01/2011 21:55:41 [komentarzy 3] Skomentuj
ka-e-u-pe-aTak totalnie wielka kupa w głowie, że nie do ogarnięcia.
Głosuj (0)
Islandia 6/10/2010 21:18:56 [komentarzy 2] Skomentuj
Prrrr!Uf, uf, uf! Zdążyłam!Mamy jeszcze luty, więc tradycyjne walentynkowe życzenia czas tutaj zamieścić. A zresztą... nie ma sensu się rozpisywać. Miłości. ![]()
Islandia 25/02/2010 22:03:34 [komentarzy 0] Skomentuj
BłogośćPierwszy raz od niepamiętnych czasów jestem sama ze sobą. Wpadłam w wir codziennych obowiązków, codziennych przyjemności. Życie od weekendu do weekendu, szablon zdarzeń powtarzany od kilku miesięcy. Ukryłam przed sobą siebie.Myślałam, że zapomniałam jakie to uczucie, kiedy jestem sobie ja, pogrążona w ciemnym pokoju, otulona ciepłymi dźwiękami muzyki. Pogubiona przycupnę sobie tutaj na chwilkę. Wszystko wszystko wszystko jest mocno pokręcone.
Islandia 26/01/2010 00:13:30 [komentarzy 1] Skomentuj
klikBlog jest już aktywny. Nie mam czasu na nic. Praca, dom, praca, dom, weekend. Od trzech tygodni. I od trzech tygodni mieszkamy razem. Uhm... Podoba mi się! ;)
Islandia 24/10/2009 15:31:39 [komentarzy 3] Skomentuj
boję sięKości zostały rzucone- powiedział kiedyś ktoś mądry.Bal czas zacząć. Zakładam srebrne szpilki z kokardką na kostce. Poprawiam makijaż, układam włosy. Na zawołanie przyklejam sobie radosny uśmiech, a cichy głos zamieniam w słodki trel. Przemierzam długi czerwony chodnik. Wsparta na obcym ramieniu. Obce ramię ma turkusowy krawat. Ciekawe czy też się boi? Musi być wspa-nia-le. Muszę być wspa-nia-ła. A ja chcę normalnie. Na luzie. Bez pompy, bez bufonady i sztuczności. Bez tych krawatów w kolorze turkusu. I schedule, w którym przewidziana jest minuta po minucie. Stanowczo nie nadaję się na gwiazdę. Nawet drugoplanową.
Islandia 22/08/2009 02:10:43 [komentarzy 4] Skomentuj
wilkommenMówi się, że z czasem wspomnienia ulegają zatarciu. Szarzeją, bledną aż w końcu sami nie jesteśmy pewni czy obrazy stające nam przed oczami faktycznie miały miejsce. Zbieramy je godzina po godzinie, dzień po dniu, pielęgnując te najpiękniejsze. Czasami wracając do przeszłości, ma się wrażenie, że te króciutkie uśmiechy losu, które się przydarzyły, to tylko sen.W jego pamięci minęło dużo czasu, aby móc myśleć o nich jak o śnie. Czasami przeglądał stare fotografie, podziwiając swój szczery uśmiech i roziskrzone oczy. Często zadawał sobie pytanie, czy to było szczęście. Nie mogąc jednak na nie do końca odpowiedzieć, sięgał do swojej pamięci, przywołując wszystkie obrazy, zapachy i dźwięki. Znów czuł tamten chłód powietrza, kiedy o zmroku zwykł wychodzić na spacer. Pamiętał bezosobowy charakter hotelowego pokoju i odgłosy miasta z tarasu. Smak drinków, które przystrojone egzotycznymi owocami, których nazw sam nie mógł spamiętać, dodawały mu lekkiego animuszu. Dziwne jednak, że nie pamiętał muzyki. Owszem- kojarzył dźwięki, glosy, ale nie układało mu się to w żadną znaną mu melodię. Największą przyjemność jednak sprawiały mu wspomnienia z Miasta. Przypadały na końcówkę lata, kiedy nocą czuć wyraźną różnicę między rozgrzanymi chodnikami a chłodnym powietrzem. Bez żadnego wysiłku za pomocą wyraźnych kolorów, malował w swoim umyśle obrazy, za którymi tak tęsknił. Jego ulubiony fragment Miasta przepełniały najcieplejsze barwy. Czerwone ściany starego muzeum, oblane żółtym światłem latarni. O tej konkretnej porze roku, potężna winorośl, która na dobre zadomowiła się na wschodniej ścianie muzeum, przybierała kolor purpury. Czasami przystawał nieopodal budynku i opierając się o gruby mur, obserwował jak leniwie płynie rzeka u jego stóp. I tak tez mijały mu dni- leniwie i powoli, mimo że nie cierpiał na brak interesujących zajęć. Siedząc z przymrużonymi powiekami, wspominał czas, który już przeminął. Wspominał osobę, która już nie była nim. Zastanawiał się, co wpłynęło na tę zmianę, ale nie dochodząc do żadnych konstruktywnych wniosków, porzucał rozmyślanie na rzecz sennych wspomnienio- marzeń. Tylko nie mógł pozbyć się pytania, które cały czas siedziało mu w głowie - "A gdyby tak znowu przeżyć taki czas?"... Można?
Islandia 13/08/2009 04:19:29 [komentarzy 1] Skomentuj
Dry and dustyNie to żebym miała natchnienie, bo raczej nie :). Jak to zwykle u mnie bywa - słucham. Muzyka, która właśnie mi pobrzmiewa świetnie oddaje klimat amerykańskiego komiksu pod tytułem "Black Hole". Opowiada o losach amerykańskiej młodzieży z lat '70, która w skutek dziwnej choroby ma dosyć niezwykłe właściwości. Przyjemna lektura w połączeniu z dźwiękami Fever Ray.![]() Ale ja nie o tym. Ja na temat jednego szczególnego utworu. Bo tak go słucham i tak mi przyjemnie i miło :)... "dry and dusty i am a capsule of energy you speak softly we are capsules of energy"
Islandia 6/08/2009 01:11:58 [komentarzy 0] Skomentuj
cokolwiek cię nie zabije, po prostu uczyni cię dziwniejszymJuż myślałam, że blog4u zniknęło na zawsze i razem z nim kilka lat skrzętnie spisywanych przeze mnie wspomnień.Jednak mogę na nowo cieszyć się przeżywaniem melancholii i smutku jakby to było wczoraj. Cudownie. A z nowości... przemieniam się w zombie. Zasypiam nad ranem, budzę się nocą. Tęsknię za Wrocławiem. Question: Jak dosadnie, ale wciąż kulturalnie powiedzieć M., że jego tutaj bywanie niezmiernie mnie irytuje :)?
Islandia 5/08/2009 04:24:03 [komentarzy 2] Skomentuj
|